Kiedy myślisz o Krakowie, prędzej czy później pomyślisz o kawiarni. To nie przypadek, że większość najważniejszych tekstów piosenek powstała właśnie przy stoliku w zadymionym wnętrzu, przy filiżance czarnej kawy i zeszycie w kratkę. Jama Michalika, Noworolski, Vis-à-Vis, Massolit, Camelot, Drukarnia, Młynek, Bunkier Sztuki – każda z tych kawiarni ma swoją historię i swoich artystów.
Dziś klimat trochę się zmienił. Papierosy zastąpiły e-papierosy i wibrujące telefony, ale zasada pozostała ta sama: w krakowskich kawiarniach wciąż najłatwiej jest napisać refren, który zostanie z Tobą na lata.
Czy kawiarnia może być instrumentem?
W pewnym sensie tak Kazimierz – dzielnica, która nigdy nie zasypia muzycznie. Dźwięk łyżeczek, szum rozmów, skrzypienie drewnianej podłogi, odległy śmiech – to wszystko tworzy tło, które wielu twórców uznaje za idealne do komponowania Dlaczego Kraków brzmi jak piosenka?. W ciszy jest za cicho Kraków śpiewa po nowemu. W hałasie za głośno Piosenki, w których Kraków gra pierwsze skrzypce. A w krakowskiej kawiarni panuje idealna równowaga.
Kraków to miasto piosenki także dlatego, że daje Ci miejsce, w którym możesz po prostu być – i to wystarczy, żeby zacząć śpiewać.